Kilka dni temu 27-letni mieszkaniec Nowej Dęby wszedł do jednego z lokali usługowych i zażądał od właściciela dwóch tysięcy złotych. Kiedy ten odmówił, sprawca zagroził mu śmiercią. Dzięki szybkiej reakcji policji mężczyznę zatrzymano. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
W minioną środę (10.09) funkcjonariusze Komisariatu Policji w Nowej Dębie otrzymali zgłoszenie o próbie wymuszenia rozbójniczego.
Zagroził mu śmiercią
Do jednego z punktów ksero wszedł młody mężczyzna i zażądał od właściciela 2 tys. złotych. Gdy 64-latek odmówił, usłyszał groźby, że po zakończeniu pracy „koledzy go załatwią”.
Przestraszony mieszkaniec Nowej Dęby natychmiast zgłosił sprawę policji. Mundurowi ustalili rysopis napastnika i rozpoczęli poszukiwania.
Niedługo później mundurowi zauważyli mężczyznę odpowiadającego podanemu opisowi.
Na widok policjantów próbował uciekać, jednak po krótkim pościgu został zatrzymany.
Okazało się, że to 27-letni mieszkaniec Nowej Dęby, wcześniej notowany za inne przestępstwa.
Trzy zarzuty i areszt
Śledczy ustalili, że mężczyzna dopuścił się także innych czynów o charakterze kryminalnym, w tym między innymi uszkodzenia mienia.
27-latek usłyszał łącznie trzy zarzuty. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Za wymuszenie rozbójnicze grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Dzięki zdecydowanej postawie pokrzywdzonego i szybkiej reakcji służb udało się zapobiec tragedii. Policja podkreśla, że każda próba rozboju czy wymuszenia traktuje z najwyższą powagą.







