Pogoda w Nowej DębieRedakcjaReklamaPolityka prywatności
Miasto Nowa Dęba

Mieszkańcy bronią porodówki w Nowej Dębie. Emocjonalna sesja Rady Miejskiej

Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Nowej Dębie przyciągnęła tłumy mieszkańców, personel medyczny i rodziców dzieci urodzonych w miejscowym szpitalu. Powód? Planowana likwidacja porodówki w Nowej Dębie, która wywołała ogromny sprzeciw społeczny.

Już od pierwszych minut było jasne, że nie będzie to spokojna debata. Wczoraj (09.04) w sali lustrzanej Samorządowego Ośrodka Kultury w Nowej Dębie, gdzie odbywała się sesja Rady Miejskiej, dominowały emocje, ale też konkretne argumenty.

Mieszkańcy mówili wprost:

To nie jest tylko oddział – to bezpieczeństwo kobiet i dzieci.

Liczby kontra ludzie

Podczas sesji wicestarosta Wojciech Śmiech przedstawił twarde dane. I to właśnie one – jego zdaniem – mają przesądzać o przyszłości oddziałów noworodkowego i położniczego.

Ginekologia ma się (podobno) utrzymać.

Kluczowe fakty

  • Oddziały są nierentowne od 2015 roku
  • Strata w 2024 roku: ponad 4,1 mln zł
  • Strata w 2025 roku: blisko 4,9 mln zł
  • W pierwszych miesiącach 2026 roku: już około 800 tys. zł na minusie

Dodatkowo, jak podkreślano, liczba porodów spada, a tylko niewielki odsetek pacjentek pochodzi z samej Nowej Dęby i powiatu tarnobrzeskiego.

– To nie jest wina szpitala. Problemem jest system i zbyt niska wycena świadczeń – mówił wicestarosta.

„To chyba dobrze”

Jednak te argumenty nie przekonały wielu obecnych. Wręcz przeciwnie – zwiększyły emocje.

Mieszkańcy podkreślali

  • porodówka w Nowej Dębie ma dobrą opinię,
  • przyciąga pacjentki z całego regionu,
  • zapewnia wysoki poziom opieki.

– To jedna z najlepszych porodówek na Podkarpaciu – mówili rodzice dzieci urodzonych w tej placówce.

Z kolei pracownicy oddziału zwracali uwagę, że liczba porodów wcale nie odbiega znacząco od innych szpitali, np. w Tarnobrzegu.

900 porodów rocznie?

Dyrektor nowodębskiego szpitala, Marek Gronkowski nie pozostawił złudzeń.

Aby oddział był rentowny, musi przyjmować 900 porodów rocznie. To więcej niż łączna liczba porodów w Nowej Dębie i Tarnobrzegu.

To moment, w którym wielu uczestników sesji mówiło o „zderzeniu z rzeczywistością”.

Wojsko przejmie szpital?

W trakcie sesji pojawił się również wątek możliwego przejęcia szpitala przez wojsko.

Rozmowy z Ministerstwem Obrony Narodowej są zaawansowane, jednak mają jeden warunek: oddłużenie nowodębskiej placówki.

Co ważne – według przedstawionych informacji, wojsko nie planuje utrzymania porodówki.

To oznacza, że brak decyzji może jedynie odsunąć problem w czasie – ale go nie rozwiąże.

Apel radnych miejskich

Mimo braku kompetencji decyzyjnych, Rada Miejska w Nowej Dębie wysłała jasny sygnał.

Radni jednogłośnie:

  • przyjęli apel do rządu i władz powiatu
  • sprzeciwili się likwidacji oddziałów
  • podkreślili znaczenie porodówki dla bezpieczeństwa mieszkańców

Burmistrz Wiesław Ordon zadeklarował wsparcie finansowe i zaapelował do innych gmin o pomoc.

Co dalej z porodówką?

Ostateczna decyzja należy do Rady Powiatu Tarnobrzeskiego. Termin sesji nie został jeszcze ogłoszony, ale jedno jest pewne:

Presja społeczna rośnie, a temat likwidacji porodówki w Nowej Dębie dopiero się rozpędza.

Nagranie wideo

Zobacz zdjęcia

Mieszkańcy bronią porodówki w Nowej Dębie - zdjęcie nr 1.
Mieszkańcy bronią porodówki w Nowej Dębie - zdjęcie nr 2.
Mieszkańcy bronią porodówki w Nowej Dębie - zdjęcie nr 3.
Mieszkańcy bronią porodówki w Nowej Dębie - zdjęcie nr 4.
Mieszkańcy bronią porodówki w Nowej Dębie - zdjęcie nr 5.
Mieszkańcy bronią porodówki w Nowej Dębie - zdjęcie nr 6.
Mieszkańcy bronią porodówki w Nowej Dębie - zdjęcie nr 7.
Mieszkańcy Nowej Dęby bronią oddziału w szpitalu - zdjęcie nr 8.
Mieszkańcy Nowej Dęby bronią oddziału w szpitalu - zdjęcie nr 9.
Mieszkańcy Nowej Dęby bronią oddziału w szpitalu - zdjęcie nr 10.
Mieszkańcy Nowej Dęby bronią oddziału w szpitalu - zdjęcie nr 11.
Mieszkańcy Nowej Dęby bronią oddziału w szpitalu - zdjęcie nr 12.
Mieszkańcy Nowej Dęby bronią oddziału w szpitalu - zdjęcie nr 13.
Paweł Galek

Paweł Galek

Dziennikarz z ponad 20-letnim stażem. Lubi pisać, ale nie unika też innych form przekazu medialnego. W latach 2004-20 reporter podkarpackiej gazety codziennej, Super Nowości. Publikował również artykuły w Nowinach, Tempie, Tygodniku Nadwiślańskim i Echu Dnia. W latach 2008-20 dziennikarz Radia Leliwa. Obecnie redaktor naczelny Grupy Media Lokalne. Prywatnie - miłośnik historii i Podkarpacia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.