„Mordercy szpitala”, policyjne zawiadomienia i narastający konflikt wokół likwidacji porodówki w Nowej Dębie. Sprawa przestała być już tylko lokalnym sporem. Teraz głos zabrał też dr Duszan Augustyn z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który nie szczędzi mocnych słów.
Mieszkańcy Nowej Dęby, Chmielowa, Cyganów, Tarnowskiej Woli i innych miejscowości w ostatnich dniach mogli zobaczyć na tablicach ogłoszeniowych nietypowe plakaty stylizowane na amerykańskie „listy gończe” z Dzikiego Zachodu.
Kontrowersyjne plakaty
Na plakatach znalazły się zdjęcia czworga radnych powiatowych z terenu gminy Nowa Dęba: Wojciecha Śmiecha, Leszka Kosiora, Marzeny Chmielowiec i Marka Zięby. Obok ich fotografii umieszczono napisy „Wanted” oraz „Morderca Szpitala”.
Autorzy akcji zarzucili dwóm radnym głosowanie za likwidacją oddziałów ginekologiczno-położniczego i noworodkowego w Szpitalu Powiatowym w Nowej Dębie. Natomiast pozostałej dwójce nieobecność podczas głosowania, która – według treści plakatów – miała przyczynić się do zamknięcia oddziałów.
Zdjęcia plakatów bardzo szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych i nie tylko.
Likwidacja porodówki
Cały spór ma swoje źródło w decyzji Rady Powiatu Tarnobrzeskiego z maja 2026 roku o wygaszeniu obu oddziałów szpitala w Nowej Dębie.
Według władz powiatu utrzymywanie oddziałów generowało wielomilionowe straty. Wynikały one z niewielkiej liczby porodów i niewystarczającego finansowania ze strony państwa.
Dla wielu mieszkańców Nowej Dęby i okolic była to jednak decyzja niezwykle bolesna.
W ich ocenie zamknięcie porodówki oznacza ograniczenie dostępu do opieki zdrowotnej dla kobiet w ciąży, noworodków oraz rodzin.
Zawiadomili policję
Osoby przedstawione na plakatach uznały formę protestu za przekroczenie granic.
– Są jakieś granice walki politycznej. Można się spierać na argumenty, można się nie zgadzać, ale coś takiego, z oskarżaniem o „morderstwo”, to już przekroczenie granic. To jest nawoływanie do linczu, to się odbija na naszych rodzinach – mówił w mediach wicestarosta Wojciech Śmiech.
Cała czwórka złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Policja zabezpieczyła materiał dowodowy i prowadzi czynności zmierzające do ustalenia autorów plakatów.
„To próba uciszenia mieszkańców”
Głos w tej sprawie zabrał dr. Duszan Augustyn z Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmujący się m.in. problematyką wykluczenia społecznego.
Naukowiec publicznie odniósł się do wydarzeń w Nowej Dębie i zdecydowanie stanął po stronie porodówki i inicjatywy z plakatami. .
Zdaniem dr. Augustyna mieszkańcy mieli prawo informować opinię publiczną o tym, jak głosowali poszczególni samorządowcy.
Ekspert ocenił działania władz jako próbę wywierania presji na osoby krytykujące decyzję o likwidacji oddziałów. Całą sytuację nazwał „próbą uciszenia głosów, które nie podobają się władzy”.
Jego wypowiedź błyskawicznie rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych i jeszcze bardziej podgrzała atmosferę wokół całej sprawy.
Będzie referendum?
W internetowych dyskusjach coraz częściej pojawia się temat referendum dotyczącego odwołania Rady Powiatu przed końcem kadencji.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami konieczne byłoby utworzenie inicjatywy referendalnej oraz zebranie co najmniej 4209 podpisów mieszkańców posiadających czynne prawo wyborcze.
Na razie nie ma informacji o formalnym rozpoczęciu takiej procedury, jednak sama dyskusja pokazuje skalę społecznych emocji związanych z likwidacją porodówki w szpitalu w Nowej Dębie.









2 komentarze
Duszan Augustyn broni też szpitala w Lesku.
Metody jak za PRL, komedia