Zarośnięte niecki, odpadający tynk, zardzewiałe elementy i siatka z zakazem wstępu. Tak wygląda dziś jeden z najbardziej kultowych obiektów Nowej Dęby. Dawny basen odkryty przy ul. Kościuszki, który przez dziesięciolecia służył mieszkańcom, obecnie przypomina bardziej opuszczone miejsce z filmu postapokaliptycznego.
Patrząc na obecny stan dawnego basenu w Nowej Dębie, trudno uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu w upalne dni przyciągał tłumy mieszkańców.
Dawna wizytówka
Dziś niecki są całkowicie puste, popękane i porośnięte wysoką trawą oraz chwastami. W wielu miejscach beton i okładziny uległy zniszczeniu, a teren został odgrodzony metalową siatką.
Przy wejściu na teren dawnego basenu znajduje się tablica informująca o zakazie wstępu.
Szczególnie przygnębiający widok prezentuje główna niecka basenowa. W miejscu, gdzie kiedyś pluskały się dzieci i odpoczywały całe rodziny, rosną dziś samosiejki, trzciny i dzika roślinność.
Nie lepiej wygląda otoczenie obiektu. Teren sprawia wrażenie opuszczonego od lat.
Dziedzictwo COP
Mało kto pamięta, że basen odkryty w Nowej Dębie ma niezwykle ciekawą historię.
Powstał jeszcze przed II wojną światową jako część ambitnych planów rozwoju miasta związanych z budową Wytwórni Amunicji nr 3 w ramach Centralnego Okręgu Przemysłowego.
Obok nowych zakładów przemysłowych budowano także osiedla mieszkaniowe, szkoły, szpital oraz infrastrukturę służącą mieszkańcom, w tym właśnie przyzakładowy basen kąpielowy.
Prawdziwym symbolem obiektu stała się wyjątkowa, modernistyczna wieża do skoków. To właśnie ona do dziś przyciąga uwagę miłośników architektury i historii regionu. Takich konstrukcji w Polsce zachowało się bardzo niewiele.
Basen działał 80 lat
Co ciekawe, obiekt służył mieszkańcom niemal nieprzerwanie aż do 2017 roku.
Przez lata przeprowadzono tylko jeden większy remont niecek basenowych. Miało to miejsce w latach 70. XX wieku. Już wtedy pojawiały się problemy z uszczelnieniem.
Po kolejnych dekadach eksploatacji kłopot powrócił. Przeciekające niecki sprawiły, że dalsze użytkowanie obiektu stało się niemożliwe.
Ostatecznie basen został zamknięty.
Jest nadzieja?
Choć obecny widok może przygnębiać, mieszkańcy Nowej Dęby mają nadzieję, że będzie lepiej.
W ostatnich miesiącach przedstawiono koncepcje zagospodarowania terenu dawnego kąpieliska. Zakładają one stworzenie nowoczesnej strefy rekreacyjnej dla mieszkańców.
W planach znalazły się między innymi:
- strefa wodna dla dzieci i dorosłych,
- wodny plac zabaw,
- miejsca relaksu i wypoczynku,
- boisko do siatkówki plażowej,
- alejki spacerowe,
- nowe nasadzenia zieleni,
- udogodnienia dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami.
Projekt przewiduje zachowanie historycznej wieży do skoków, która miałaby zostać odrestaurowana jako symbol dawnego kąpieliska.
Odzyska dawny blask?
Obecnie zarządcą terenu jest Samorządowy Ośrodek Sportu i Rekreacji w Nowej Dębie. Przedstawione przez magistrat wizualizacje pokazują, że samorząd nie zapomniał o tym miejscu.
Jednak patrząc na dzisiejszy stan obiektu, trudno oprzeć się wrażeniu, że czas działa na jego niekorzyść. Każdy kolejny sezon oznacza dalszą degradację zabytkowej infrastruktury.
Mieszkańcy od lat zadają jedno pytanie: czy dawny basen otwarty w Nowej Dębie jeszcze kiedyś będzie miejscem letniego wypoczynku, czy pozostanie jedynie wspomnieniem dawnych czasów?
Patrząc na obecny obraz zarośniętych basenowych niecek i niszczejącej wieży do skoków, odpowiedź wciąż pozostaje otwarta.
Zobacz zdjęcia
















Jeden komentarz
podsumowanie rzadow burmistrza