Mieszkanki Nowej Dęby znalazły się w centrum jednej z najgłośniejszych publikacji dziennikarskich ostatnich dni. Według ustaleń śledczych portalu Niezalezna.pl oraz „Gazety Polskiej”, w gronie kobiet, które miały zostać skrzywdzone przez funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Mielcu, miały być kobiety z Nowej Dęby.
Sprawa policjanta z Mielca wywołała ogromne poruszenie w całym regionie i rodzi pytania o sposób reagowania odpowiednich instytucji.
Kobiety z Nowej Dęby?
Autorzy śledztwa opisują, że poszkodowanych może być nawet kilkanaście kobiet z Podkarpacia. Wśród nich wymieniono między innymi Mielec, Stalową Wolę, Krosno oraz właśnie Nową Dębę.
Kobiety miały znajdować się w trudnej sytuacji życiowej, a część z nich wcześniej kontaktowała się z policjantem podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych.
Poważne zarzuty
Funkcjonariusz miał proponować kobietom udział w sesjach fotograficznych. Następnie – według portalu Niezależna.pl – część z nich miała być szantażowana wykonanymi wcześniej zdjęciami.
W publikacji pojawia się również wątek wykorzystywania danych osobowych pozyskanych podczas służby oraz możliwego oferowania publikacji intymnych materiałów w internecie. Są to jednak zarzuty, które opisali dziennikarze śledczy, nie mamy natomiast wyroku sądu.
Miały szukać pomocy
Z ustaleń opublikowanych przez Niezależna.pl wynika, że część kobiet już w ubiegłym roku miała zgłaszać sprawę przełożonym funkcjonariusza.
Według materiału przekazały wiadomości oraz inne dowody, licząc na wszczęcie odpowiednich działań. Mimo to postępowania zakończyły się uznaniem większości skarg za bezzasadne.
Śledztwo wywołało dyskusję
Publikacja odbiła się szerokim echem również dlatego, że sprawa nie dotyczy wyłącznie Mielca. Informacja o tym, że wśród potencjalnie pokrzywdzonych mają być także kobiety z Nowej Dęby, sprawia, że mieszkańcy naszego miasta z dużą uwagą śledzą rozwój wydarzeń.
Według informacji dziennikarzy portalu, funkcjonariusz nadal pełni służbę. Komenda Główna Policji prowadzi czynności sprawdzające.
Wcześniej prokuratura umorzyła postępowanie, wskazując na brak możliwości identyfikacji pokrzywdzonych na podstawie zawiadomienia.
Część dalsza nastąpi?
W mediach pojawiają się głosy osób domagających się dokładnego wyjaśnienia sprawy. Są też wpisy, które bronią funkcjonariusza oraz podważające przedstawione zarzuty. Na obecnym etapie należy jednak pamiętać, że publikacja opisuje ustalenia dziennikarskie i stanowiska stron.
Odpowiedzialności karnej może zdecydować wyłącznie prawomocne orzeczenie sądu.
Ze względu na informacje o mieszkankach Nowej Dęby wśród potencjalnie pokrzywdzonych, sprawa budzi ogromne emocje również tutaj.
Więcej na temat całej sprawy przeczytasz na portalu MielecLokalnie.pl.








