To może być jeden z najważniejszych momentów obecnej kadencji samorządu. Do Rady Miejskiej w Nowej Dębie wpłynął wniosek o odwołanie przewodniczącej Beaty Kosior oraz wiceprzewodniczącego Mariana Tomczyka. Dokument podpisało aż dziewięciu z piętnastu radnych, co oznacza, że za zmianami stoi ustawowa większość rady.
Jeśli podczas głosowania podpisani pod wnioskiem radni utrzymają wspólne stanowisko, w samorządzie Nowej Dęby może dojść do zmiany układu sił.
Większość chce zmian
Pod wnioskiem o odwołanie przewodniczącej Rady Miejskiej, Beaty Kosior podpisali się:
- Łukasz Serafin,
- Anita Nowotko-Chmielowiec,
- Tomasz Dziemianko,
- Hubert Kopeć,
- Joanna Serafin,
- Tomasz Wolan,
- Barbara Jaskot,
- Wojciech Kasica,
- Łukasz Ślusarz.
Uwagę zwracają podpisy Barbary Jaskot z komitetu wiceburmistrza Marka Kopcia oraz Joanny Serafin z komitetu burmistrza Wiesława Ordona.
Do tej pory oba środowiska współtworzyły większość rządzącą w Radzie Miejskiej w Nowej Dębie.
Dlaczego chcą odwołania?
W uzasadnieniu wniosku radni podkreślają, że celem zmian jest wzmocnienie pozycji rady jako organu kontrolnego oraz zwiększenie jej samodzielności wobec organu wykonawczego.
Jak wskazują autorzy dokumentu, potrzeba zmian ujawniła się wtedy, gdy pojawiły się rozbieżności dotyczące sprawowania funkcji kontrolnej nad gospodarowaniem środkami publicznymi.
Jednocześnie zaznaczają, że inicjatywa nie jest negatywną oceną całokształtu pracy Beaty Kosior i Mariana Tomczyka. W ich ocenie ma to być przede wszystkim „nowe otwarcie”, które usprawni funkcjonowanie samorządu.
Jak na razie, zarówno Beata Kosior, jak i Marian Tomczyk nie komentują złożonego wniosku.
Brak wotum zaufania
Obecna sytuacja nie pojawiła się znikąd. Kilka tygodni temu burmistrz Wiesław Ordon nie uzyskał wotum zaufania. Głosowanie zakończyło się wynikiem 6 głosów „za” i 6 „przeciw”, co przy 15-osobowym składzie Rady Miejskiej.
Był to pierwszy wyraźny sygnał, że koalicja utworzona po wyborach samorządowych w 2024 roku przestaje być stabilna. Wówczas komitet „Szansa dla Gminy Nowa Dęba”, kierowany przez Marka Kopcia, porozumiał się z komitetem „Wasz Samorząd” burmistrza Ordona.
Dziś jednak wydarzenia pokazują, że dotychczasowy układ polityczny może przechodzić do historii.
Zmiana i co dalej?
Przewodniczący rady odpowiada za organizację pracy rady, prowadzenie sesji oraz sposób procedowania uchwał. To funkcja mająca realny wpływ na funkcjonowanie samorządu, dlatego ewentualna zmiana będzie miała znaczenie nie tylko personalne, ale również polityczne.
Samo złożenie wniosku nie oznacza jeszcze odwołania Beaty Kosior. Ostateczną decyzję podejmie Rada Miejska w Nowej Dębie podczas tajnego głosowania. Przy pełnym składzie rady do odwołania przewodniczącej potrzebnych będzie co najmniej osiem głosów radnych.
Jeżeli większość podpisana pod wnioskiem utrzyma jedność, Nowa Dęba może mieć nowe prezydium rady. Dla mieszkańców najważniejsze pozostaje jednak to, czy polityczne zmiany przełożą się na większą przejrzystość działań samorządu.









Jeden komentarz
Bo niesrery,ale zarzadzenie kaczynskiego i czarnka dotarły i do Nowej Dęby….oni zaczynajac od likwidacji porodówki chcieliby opanować z powrotem całą gminę a wiemy,ze szerszenie pisowskie na podkarpaciu sa dalej aktywne..Nie dajmy się!..