Wszystko wskazuje, że w Prawie i Sprawiedliwości doszło do głębokiego kryzysu. Jednym z polityków, którzy prawdopodobnie utracili członkostwo w PiS, jest poseł Zbigniew Chmielowiec. Dla gminy Nowa Dęba ta wiadomość ma szczególne znaczenie, bo parlamentarzysta od lat bardzo aktywnie uczestniczy w nowodębskim życiu publicznym.
Według informacji przekazanych dziś przez prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego ponad 30 parlamentarzystów nie podporządkowało się uchwale władz partii dotyczącej działalności w zewnętrznych stowarzyszeniach.
Rozłam w PiS
W praktyce miało to oznaczać utratę członkostwa w PiS przez osoby związane z projektem Rozwój Plus, tworzonym wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Oficjalnej listy nazwisk „secesjonistów” jednak jak dotąd nie podano.
Wśród parlamentarzystów, którzy podpisali list do Kaczyńskiego w obronie stowarzyszenia Rozwój Plus, znalazł się też Zbigniew Chmielowiec.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Rozłam w PiS. Zbigniew Chmielowiec poza partią
Poseł dobrze znany
Dla mieszkańców Nowej Dęby i okolic poseł Chmielowiec nie jest politykiem, którego widuje się wyłącznie podczas kampanii wyborczych.
Regularnie uczestniczył on w uroczystościach patriotycznych, wydarzeniach plenerowych, festynach, jubileuszach oraz spotkaniach organizowanych przez jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Zresztą sam podkreśla swoje zaangażowanie na rzecz OSP.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy można go było zobaczyć również podczas wydarzeń organizowanych w Jadachach i innych miejscowościach gminy Nowa Dęba.
Ważna postać lokalnej polityki
Znaczenie posła wykracza jednak poza obecność na lokalnych uroczystościach. W ostatnich miesiącach Zbigniew Chmielowiec jest postrzegany jako jeden z politycznych patronów środowiska opozycyjnego wobec burmistrza Wiesława Ordona.
Jeżeli informacje o jego odejściu z PiS zostaną ostatecznie potwierdzone, może to oznaczać zmianę układu sił nie tylko na szczeblu krajowym.
Co dalej z Chmielowcem?
Na razie trudno przesądzać o dalszych decyzjach posła. Sam wcześniej podkreślał, że działalność w stowarzyszeniu Rozwój Plus nie jest wymierzona przeciwko PiS. Mówił też, że ma to służyć odbudowie poparcia dla prawicy.
Najbliższe dni pokażą, czy dojdzie do porozumienia pomiędzy środowiskiem Morawieckiego a władzami PiS, czy też rozłam okaże się trwały.








