Cała Polska żyje skandalem, którego bohaterką jest Kinga B., dzielnicowa z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu. Funkcjonariuszkę znaleziono podczas policyjnej akcji w… łóżku jednego z podejrzanych pseudokibiców Siarki Tarnobrzeg.
Choć w mediach społecznościowych pojawiły się sugestie, że mogła przekazywać informacje chuliganom, prokuratura nie potwierdziła tego zarzutu. Nie zmienia to jednak faktu, że wobec Kingi B. toczy się poważne postępowanie.
Zarzuty dla policjantki
Kinga B. usłyszała zarzut nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 Kodeksu karnego). Chodzi o wielokrotne, bezprawne sprawdzanie w policyjnych systemach danych jednego z mieszkańców Tarnobrzega.
Za tego typu naruszenie prawa grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności, a w szczególnych przypadkach – nawet do 10 lat.
Ukrywała się pod kołdrą
Do prawdziwie filmowej sytuacji doszło podczas działań wymierzonych w pseudokibiców Siarki Tarnobrzeg. W trakcie przeszukania mieszkania jednego z podejrzanych policjanci niespodziewanie odkryli… swoją koleżankę z komendy.
Według ustaleń, Kinga B. ukrywała się pod kołdrą w łóżku kibica. To właśnie ten moment sprawił, że sprawa nabrała ogromnego rozgłosu i stała się tematem numer jeden w mediach.


Wniosek o wydalenie ze służby
Tarnobrzeska funkcjonariuszka ma 7 lat stażu w policji. Do tej pory jej praca nie budziła zastrzeżeń, jednak skandal sprawił, że jej dalsza kariera stanęła pod ogromnym znakiem zapytania.
Do sprawy odniósł się Zbigniew Stonoga, znany videobloger i działacz. Napisał o rzekomym przekazywaniu informacji pseudokibicom przez policjantkę.
Post znanego skandalisty wywołał burzę w internecie, ale kilka godzin później zniknął. Jak tłumaczył Stonoga, zrobił to „dla dobra postępowania”.
Co dalej z Kingą B.?
Dzielnicowa nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Jej przyszłość w policji stoi jednak pod dużym znakiem zapytania.
- Grozi jej wydalenie ze służby.
- Zgodnie z art. 231 Kodeksu karnego – kara pozbawienia wolności do 3 lat, a w razie korzyści osobistych lub majątkowych nawet do 10 lat.
Sprawa policjantki z Tarnobrzega to jeden z największych skandali ostatnich miesięcy w regionie. Jej dalszy przebieg na pewno będzie bacznie obserwowany przez media i opinię publiczną.
Kolejny policyjny skandal – tym razem w Tarnobrzegu. Dzielnicowa Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu, Kinga B., znalazła się w centrum głośnej afery. Funkcjonariusze prowadzili działania wobec grupy pseudokibiców jednego z lokalnych klubów. Podczas przeszukania mieszkania… pic.twitter.com/f8sNYjGn4f
— Gazeta Stonoga (@GazetaStonoga) September 17, 2025






