Kinga Bogacz, dzielnicowa z Tarnobrzega, znalazła się w centrum medialnej burzy po akcji wymierzonej w pseudokibiców Siarki Tarnobrzeg. Policjantkę odkryto w zaskakujących okolicznościach – w łóżku jednego z podejrzanych. Sprawa nie schodzi z nagłówków, a teraz sama zainteresowana postanowiła po raz pierwszy publicznie zabrać głos i pokazać swoją twarz.
W rozmowie z Kanałem Zero na YouTube Kinga Bogacz opowiedziała swoją wersję wydarzeń i odniosła się do medialnych spekulacji.
„Nie chowałam się pod kołdrą”
– Co pierwsze pomyślałam, kiedy to wszystko o sobie przeczytałam? Że to nieprawda, że ukrywałam się pod kołdrą. Przepraszam, ale co robi człowiek o szóstej rano? – pyta Kinga Bogacz.
Policjantka stanowczo zaprzecza, jakoby jej partner był „pseudokibicem”. Twierdzi, że od dawna mieszkają razem, są widywani publicznie, a informacje o „tajemniczym romansie” są mocno przesadzone. Dodaje, że jej były mąż wiedział o związku i od półtora roku pozostają w separacji.
– Z mojego partnera jest taki pseudokibic, że na ostatnim meczu był kilka lat temu. Nigdy nie był karany, nie figuruje w rejestrze karnym – podkreśla.
Kinga Bogacz nie przyznaje się
Według ustaleń prokuratury, funkcjonariuszka miała kilkukrotnie bezprawnie sprawdzać w policyjnych systemach dane jednego z mieszkańców Tarnobrzega. Zarzut dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Za takie przestępstwo grozi:
- do 3 lat więzienia,
- a w szczególnych przypadkach nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Policjantka z Tarnobrzega znaleziona pod… kołdrą u kibica Siarki. Kinga B. usłyszała zarzuty.
Bogacz nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. – Być może to uderzenie we mnie personalnie albo w instytucję policji. Nie wiem, co autor miał na myśli – komentuje.
Opinia publiczna podzielona
Od chwili, gdy jej wizerunek policjantki trafił do internetu, sprawa stała się tematem numer jeden w polskich mediach. Sama zainteresowana mówi, że jej życie zmieniło się diametralnie:
– Dobrze, że mam wsparcie rodziny i partnera. Ale ciężko jest wyjść na ulicę, gdy wszyscy wytykają cię palcami. Moje media społecznościowe płoną. Żonaci panowie wysyłają mi niemoralne propozycje. Raczej nie wrócę już do policji – przyznaje.
Bogacz podkreśla, że jej priorytetem jest ochrona córki i przygotowanie się do procesu. – Mam najlepszego adwokata i zrobię wszystko, by udowodnić swoją niewinność – dodaje.
Co dalej ze sprawą policjantki?
Przyszłość Kingi Bogacz w policji stoi pod dużym znakiem zapytania. Grozi jej nie tylko wydalenie ze służby, ale także konsekwencje karne.
Skandal z udziałem tarnobrzeskiej dzielnicowej stał się jednym z najgłośniejszych tematów w regionie i całej Polsce. Każdy kolejny etap postępowania będzie budził ogromne emocje – zarówno w mediach, jak i w opinii publicznej.
Zobacz zdjęcia
Źródło: Kanał Zero.

%20Facebook.png)
%20ONLY%20ON%20CHANNEL%20ZERO.%20A%20POLICEWOMAN%20FROM%20TARNOBRZEG.%20ABOUT%20HER%20SERVICE%20CHARGES%20AND%20HIDING%20UNDER...%20-%20YouTube.png)
%20ONLY%20ON%20CHANNEL%20ZERO.%20A%20POLICEWOMAN%20FROM%20TARNOBRZEG.%20ABOUT%20HER%20SERVICE%20CHARGES%20AND%20HIDING%20UNDER...%20-%20YouTube.png)
%20ONLY%20ON%20CHANNEL%20ZERO.%20A%20POLICEWOMAN%20FROM%20TARNOBRZEG.%20ABOUT%20HER%20SERVICE%20CHARGES%20AND%20HIDING%20UNDER...%20-%20YouTube.png)


![Kinga Bogacz – policjantka, która miała ukrywać się pod kołdrą u pseudokibica, udziela wywiadu [WIDEO] Kinga Bogacz - policjantka, która miała ukrywać się pod kołdrą u pseudokibica, udziela wywiadu [WIDEO]](https://teraznowadeba.pl/wp-content/uploads/2025/09/Kinga-Bogacz-768x432.jpg)



