Pogoda w Nowej DębieRedakcjaReklamaPolityka prywatności
Miasto Nowa Dęba

Bohaterowie, których los połączył z Nową Dębą. Kim byli Jan Gryczman i Kazimierz Bogacz?

Jeden bronił Westerplatte w pierwszych godzinach II wojny światowej. Drugi walczył we wrześniu 1939 roku, a później w szeregach Armii Krajowej. Jan Gryczman i Kazimierz Bogacz zapisali się w historii Polski, ale obu połączyła również Nowa Dęba. Właśnie tym bohaterom mieszkańcy oddali hołd podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Wczoraj, 1 września o godz. 4.45 mieszkańcy Nowej Dęby uczcili 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Symboliczna godzina nawiązywała do początku okupacji.

Nowa Dęba pamięta

Uroczystości rozpoczęły się przy tablicy poświęconej mjr. Janowi Gryczmanowi przy al. Zwycięstwa 3. Następnie uczestnicy przeszli pod tablicę ppłk. Kazimierza Bogacza „Bławata” na bloku przy ul. Krasickiego 3.

Ostatnim punktem było złożenie kwiatów przy krzyżu upamiętniającym wybuch II wojny światowej na cmentarzu komunalnym.

Kim byli Jan Gryczman i Kazimierz Bogacz? - zdjęcie nr 1.

W uroczystości wzięli udział burmistrz Wiesław Ordon oraz 2. Szczep Harcerski „Szkwał” z Tarnowskiej Woli i 1. Drużyna Wielopoziomowa „Zakamuflowani” z Nowej Dęby.

Jan Gryczman

Jan Gryczman był jednym z obrońców Westerplatte. W marcu 1939 roku trafił do Wojskowej Składnicy Tranzytowej wraz z 24 podległymi mu żołnierzami.

W nocy z 31 sierpnia na 1 września dowodził obsadą placówki „Prom”. Po rozpoczęciu niemieckiego ataku uczestniczył w obronie Westerplatte, a po kapitulacji dostał się do niewoli, w której spędził całą okupację.

Z Westerplatte do Nowej Dęby

W 1956 roku Gryczman przeprowadził się do Nowej Dęby. Pracował m.in. w Zakładach Metalowych, gdzie był kierownikiem magazynu, a następnie kierownikiem administracji i hoteli robotniczych. Później kierował miejscową Spółdzielnią Inwalidów „Zjednoczenie”.

Kim byli Jan Gryczman i Kazimierz Bogacz? - zdjęcie nr 2.

W Nowej Dębie bohater Westerplatte spędził ponad dwie dekady. Dopiero w 1978 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie zmarł w 1985 r.

Kazimierz Bogacz

Drugim bohaterem jest Kazimierz Bogacz „Bławat” – uczestnik wojny obronnej 1939 roku, żołnierz Armii Krajowej i dowódca oddziału partyzanckiego dzałającego w rejonie Budy Stalowskiej.

Po dostaniu się w ręce Sowietów zdołał uciec. Następnie zaangażował się w konspirację. Jedną z jego najbardziej spektakularnych akcji było uwolnienie w listopadzie 1944 roku z więzienia w Tarnobrzegu 15 żołnierzy AK.

Po wojnie Bogacz był represjonowany przez komunistyczną bezpiekę i więziony.

Pół wieku w Nowej Dębie

Kazimierz Bogacz był mieszkańcem gminy Nowa Dęba w latach 1957–2011. Mieszkał m.in. w bloku przy ul. Krasickiego 3 – właśnie tam znajduje się dziś poświęcona mu tablica.

Kim byli Jan Gryczman i Kazimierz Bogacz? - zdjęcie nr 4.

Za działalność niepodległościową i utrwalanie pamięci historycznej otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gminy Nowa Dęba.

Zmarł 11 listopada 2015 r. Pochowano go na cmentarzu komunalnym w Nowej Dębie.

Bomby w Chmielowie

Lokalne obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej nie kończą się jednak na uroczystościach w Nowej Dębie.

Dziś, 2 września o godz. 18.00, w rocznicę bombardowania Chmielowa, w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika odprawiona zostanie msza święta. Następnie uczestnicy złożą kwiaty pod Pomnikiem Ofiar Bombardowania Chmielowa.

Na Chmielów spadł deszcz bomb. Dlaczego Niemcy zrównali wieś z ziemią?
Paweł Galek

Paweł Galek

Dziennikarz z ponad 20-letnim stażem. Lubi pisać, ale nie unika też innych form przekazu medialnego. W latach 2004-20 reporter podkarpackiej gazety codziennej, Super Nowości. Publikował również artykuły w Nowinach, Tempie, Tygodniku Nadwiślańskim i Echu Dnia. W latach 2008-20 dziennikarz Radia Leliwa. Obecnie redaktor naczelny Grupy Media Lokalne. Prywatnie - miłośnik historii i Podkarpacia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.