Zamknij Menu
    • Pogoda w Nowej Dębie
    • Kursy walut
    • Redakcja
    • Reklama
    • Zamów jedzenie
    • Polityka prywatności
    Facebook X (Twitter) Instagram YouTube Tik - prąd
    • Pogoda w Nowej Dębie
    • Kursy walut
    • Redakcja
    • Reklama
    • Zamów jedzenie
    • Polityka prywatności
    Facebook X (Twitter) Instagram YouTube Tik - prąd
    Teraz Nowa Dęba
    • Wiadomości
      • Powiat Tarnobrzeski
      • Miasto Nowa Dęba
      • Gmina Nowa Dęba
    • Sport
    • Na sygnale
    • Promocja
    • Daj znać
    Napisz do nas
    Teraz Nowa Dęba
    • Ośrodek Wypoczynku i Rekreacji w Cmolasie - pływalnia.
    • Ośrodek Wypoczynku i Rekreacji w Cmolasie - siłownia.
    Miasto Nowa Dęba

    Dwie pensje prezesów w PGKiM Nowa Dęba? „18 tysięcy złotych na głowę”. Jak to możliwe?

    Autor: Paweł Galek7 sierpnia 2025
    Czy grozi prywatyzacja PGKiM w Nowej Dębie? Załoga spółki z obawami, burmistrz obiecuje

    Spis treści

    Toggle
    • Zmiany, zmiany, zmiany
    • Nowy prezes, nowe koszty
    • Burza na sesji
    • Burmistrz ujawnia
    • PGKiM – strategiczna spółka
    • Co dalej z PGKiM?
      • Stać nas na dwóch prezesów?

    W Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Nowej Dębie dochodzi do sytuacji, która wywołuje ogromne emocje. Spółka ta ma wypłacać aż dwie pensje prezesowskie. Jak donoszą lokalne media, każda wypłata ma być na poziomie 18 000 zł miesięcznie.

    Pensje trafiają zarówno do obecnego prezesa PGKiM, Krzysztofa Zuby, jak i do byłego prezesa Andrzeja Chejzdrala, który – choć już nie pełni funkcji – nadal otrzymuje wynagrodzenie.

    Zmiany, zmiany, zmiany

    Andrzej Chejzdral pełnił funkcję prezesa PGKiM od maja 2021 roku. Zasłynął z krytyki działań burmistrza Wiesława Ordona, między innymi w kontekście planów prywatyzacji spółki.

    W czerwcu 2025 roku burmistrz stracił do niego zaufanie i rekomendował jego odwołanie. Jednak zgodnie z przepisami prawa pracy, Chejzdral znajduje się obecnie w tzw. okresie ochronnym przedemerytalnym, co oznacza, że nie można go zwolnić ani obniżyć mu wynagrodzenia.

    Z informacji portalu infonowadeba.pl wynika, że były prezes nie ma przydzielonych żadnych obowiązków ani stanowiska, a mimo to co miesiąc na jego konto wpływa około 18 500 zł brutto.

    Do maja 2026 roku, kiedy osiągnie wiek emerytalny, Chejzdral będzie pobierał pełne wynagrodzenie. Po odejściu ma otrzymać również sowitą odprawę.

    Nowy prezes, nowe koszty

    Nowym prezesem został Krzysztof Zuba, wcześniej związany z zarządem firmy DEZAMET S.A. Objął stanowisko 1 lipca 2025 roku.

    Jego miesięczne wynagrodzenie – jak donoszą lokalne media – wynosi 18 000 zł brutto.

    Oznacza to, że PGKiM – będąca spółką w 100% należącą do gminy Nowa Dęba – miesięcznie wydaje ponad 36 000 zł brutto wyłącznie na pensje prezesowskie. Rocznie daje to ok. 450 000 zł.

    Burza na sesji

    Podczas ostatnie sesji Rady Miejskiej opozycja skrytykowała ten stan rzeczy. Jej zdaniem, władze deklarują brak środków na podstawowe zadania gminy, w tym opóźnienia w odprowadzaniu składek do ZUS, a jednocześnie tolerują gigantyczne wydatki na wynagrodzenia w spółce komunalnej.

    Temat dwóch pensji poruszył radny Tomasz Dziemianko, nie kryjąc swojego oburzenia:

    – Dlaczego pan radny Marian Tomczyk nie protestował i dlaczego tak nie dbał o finanse gminy, kiedy powoływano drugiego prezesa PGKiM? Jest też drugi prezes, który bierze drugą pensję prezesowską – nie wiem, czy wykonuje pracę, czy nie. Czy wie pan, ile zarabia prezes PGKiM? 15–20 tys. zł? Jest podwójna pensja prezesowska płacona, plus odprawy i inne dodatki. Wie pan, jakie to są pieniądze?

    Burmistrz ujawnia

    Na te słowa zareagował burmistrz Wiesław Ordon, który przedstawił kulisy swojej decyzji:

    – Nie chciałem tego poruszać w przestrzeni publicznej, ale pan radny Dziemianko mnie wywołał. W ubiegłym roku, pan prezes, w środku kampanii wyborczej, nie konsultując tego ze mną, przysłał pisma, w których chciał pokryć stratę sięgającą ok. 2,9 mln zł i zmniejszyć kapitał zakładowy spółki z 12 mln do 4 mln zł. W ten sposób PGKiM mogłaby zostać sprzedana nawet za 2,1 mln zł.

    – Taka sytuacja była dla mnie nie do zaakceptowania. Zdecydowałem, że nie można podejmować takich działań w kampanii. Znaleźliśmy inne rozwiązania – przekazanie majątku gminy na kapitał zapasowy. To przez takie działania straciłem zaufanie do prezesa. I dlatego nawet kosztem pieniędzy, o których radny Dziemianko wspomniał, czasami trzeba podejmować takie decyzje, aby spółka działała w prawidłowy sposób

    Dziemianko skomentował słowa Ordona:

    – Słabo się rozmawia o kimś podczas jego nieobecności. Proponuję zaprosić byłego prezesa PGKiM na sesję i dać mu szansę się obronić. Ja nie wiem, czy pan burmistrz mówi prawdę, czy nie. A może jest jakieś drugie dno tej sprawy?

    Na co burmistrz odpowiedział:

    – Była ta sprawa już poruszana przez pana prezesa na sesji Rady Miejskiej.

    PGKiM – strategiczna spółka

    PGKiM w Nowej Dębie to kluczowa spółka dla codziennego życia mieszkańców. Odpowiada za:

    • dostarczanie wody i ciepła,
    • oczyszczanie ścieków,
    • zarządzanie nieruchomościami,
    • odbiór odpadów,
    • utrzymanie zieleni miejskiej i cmentarza.

    W obliczu rosnących kosztów utrzymania infrastruktury, pytanie o gospodarność władz miejskich staje się coraz bardziej palące.

    Co dalej z PGKiM?

    W liście otwartym do mieszkańców, Chejzdral ostrzegł, że polityka burmistrza może doprowadzić spółkę do zachwiania finansowego, a nawet do upadłości. Burmistrz kategorycznie zaprzeczył, że ma plany prywatyzacji PGKiM.

    Jednak sytuacja finansowa spółki i samej gminy – w świetle wydatków na dwóch prezesów – staje się przedmiotem coraz szerszej krytyki.

    Stać nas na dwóch prezesów?

    Mieszkańcy Nowej Dęby mają prawo pytać, czy w obecnej sytuacji finansowej gminy stać ją na utrzymywanie dwóch prezesów spółki komunalnej. Wydatki sięgające kilkuset tysięcy złotych rocznie budzą uzasadnione wątpliwości i pytania o odpowiedzialność finansową władz gminy.

    Z nieoficjalnych informacji, które do nas docierają, wynika, że Andrzej Chejzdral otrzymuje pensje nie z budżetu gminy, a z ZUS. Tak czy siak za jego prezesowskie wynagrodzenie płacą podatnicy.

    andrzej chejzdral krzysztof zuba pgkim nowa dęba tomasz dziemianko wiesław ordon
    Udostępnij. Facebook Twitter Skopiować link
    • Reklama w portalu teraznowadeba.pl

    Zobacz także

    "Trzeźwy poranek" w powiecie tarnobrzeskim. Rekordzista w Nowej Dębie

    Pijana policjantka z Nowej Dęby. Sprawa, o której mówi cały region

    „Obraz grozy” czy fake news? Burza wokół opieki nad zwierzętami w gminie Nowa Dęba

    „Obraz grozy” czy fake news? Burza wokół opieki nad zwierzętami w gminie Nowa Dęba

    Dramat żołnierza 18 Brygady Artylerii w Nowej Dębie. Trwa pilna zbiórka dla Sylwka

    Dramat żołnierza 18 Brygady Artylerii w Nowej Dębie. Trwa pilna zbiórka dla Sylwka

    Skomentuj

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

    Dołącz do naszej grupy
    Forum Nowa Dęba
    Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
    • Pogoda w Nowej Dębie
    • Kursy walut
    • Redakcja
    • Reklama
    • Zamów jedzenie
    • Polityka prywatności
    • Ośrodek Wypoczynku i Rekreacji w Cmolasie - pływalnia.
    • Ośrodek Wypoczynku i Rekreacji w Cmolasie - siłownia.

    Wpisz powyżej i naciśnij Enter aby wyszukać. Naciśnij Esc aby anulować.