Pogoda w Nowej DębieRedakcjaReklamaPolityka prywatności
Miasto Nowa Dęba

Gmina Nowa Dęba zaciska pasa. Brak podwyżek, urzędnicy odchodzą do… wojska

Zmiany w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego sprawiły, że gmina Nowa Dęba otrzymuje zdecydowanie mniej pieniędzy z budżetu państwa, niż wynikałoby to z jej potencjału gospodarczego. Efektem są zamrożone pensje, brak podwyżek i coraz większy odpływ pracowników samorządowych do lepiej płatnych miejsc pracy, m.in. w wojsku.

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Wiesław Ordon nie krył rozczarowania:

– Na stronie internetowej Ministerstwa Finansów ukazała się tabela pokazująca udział samorządów różnego szczebla w dochodach z budżetu państwa. (…) To potwierdza, że zostaliśmy potraktowani niewspółmiernie do tego, co oddajemy do budżetu państwa. To nie były bajki z mchu i paproci, że sytuacja jest trudna i wynika ze zmiany ustawy – mówił.

„Byłem zdziwiony”

Jak tłumaczy, gmina Nowa Dęba – mimo obecności dużych zakładów, takich jak Polpharma czy Pilkington – otrzymuje znacznie mniejsze wpływy z podatków CIT niż sąsiednie gminy.

– Byłem zdziwiony, że jedna z sąsiednich gmin otrzymała dziesięć razy większy CIT niż Nowa Dęba. Teraz trochę się to zmieni, ale nie oznacza to, że będziemy mieli kto wie jakie pieniądze – dodał Wiesław Ordon.

Samorząd próbował wyjaśnić, dlaczego podział dochodów jest tak niekorzystny. Do Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej wysłano oficjalne zapytania. Pytano o naliczanie udziałów w PIT i CIT, jednak bezskutecznie.

Brak podwyżek

Skutki tej sytuacji odczuwają przede wszystkim pracownicy gminnych jednostek i urzędu. W tym roku ponad 260 osób nie otrzymało żadnych podwyżek, a o premiach nie ma nawet mowy.

– Niestety działo się to ze szkodą dla pracowników samorządu gminnego. Mam takie sytuacje, że odchodzą mi pracownicy do wojska, gdzie się lepiej zarabia. Musimy to naprawić w przyszłym roku. Będzie to priorytet przy konstruowaniu budżetu.

W gminie coraz częściej słychać o przypadkach, gdy doświadczeni urzędnicy czy pracownicy administracji wybierają pracę w jednostce wojskowej w Nowej Dębie. Powód? Znacznie wyższe i bardziej stabilne wynagrodzenia oraz przywileje.

Samorząd na rozdrożu

Choć najnowsze wyliczenia Ministerstwa Finansów zapowiadają poprawę w przyszłym roku, Nowa Dęba wciąż będzie musiała działać ostrożnie.

– Dalej trzeba będzie prowadzić politykę wydatkowania środków w sposób odpowiedzialny, tak jak w tym roku – zaznacza burmistrz.

Mieszkańcy liczą, że obietnice zmian systemowych nie skończą się na zapowiedziach. Bo jak mówi wielu urzędników – bez ludzi, którzy znają lokalne realia, gmina nie będzie mogła się rozwijać.

Paweł Galek

Paweł Galek

Dziennikarz z ponad 20-letnim stażem. Lubi pisać, ale nie unika też innych form przekazu medialnego. W latach 2004-20 reporter podkarpackiej gazety codziennej, Super Nowości. Publikował również artykuły w Nowinach, Tempie, Tygodniku Nadwiślańskim i Echu Dnia. W latach 2008-20 dziennikarz Radia Leliwa. Obecnie redaktor naczelny portalu Teraz Nowa Dęba.

2 komentarze do “Gmina Nowa Dęba zaciska pasa. Brak podwyżek, urzędnicy odchodzą do… wojska”

  • Wspolczuc wojsku takich nowopozyskanych bylych pracownikow administracji gminy

  • Ordon na sile chcial byc burmistrzem , wycial dobrego kandydata Damiana D. a teraz placze . A korty ktore zrobil stoja i czekaja na otwarcie . Jak sie nie wie jak trzeba rzadzic to sie nie pcha do rzadzenia .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.