Pogoda w Nowej DębieRedakcjaReklamaPolityka prywatności
Powiat Tarnobrzeski

Dwa drony znalezione na Podkarpaciu jednego dnia. Jeden z nich spadł niedaleko poligonu w Nowej Dębie

Dwa niepokojące odkrycia w ciągu zaledwie kilku godzin. Dziś na Podkarpaciu znaleziono dwa drony. Jeden z nich leżał na polu w Wydrzy, w powiecie tarnobrzeskim, niedaleko poligonu wojskowego w Nowej Dębie. Na miejsce skierowano służby, w tym Żandarmerię Wojskową. W cieniu wojny za wschodnią granicą Polski takie informacje wywołują pytania o bezpieczeństwo.

Do zdarzenia doszło w środę (21.10), około godziny 17. Bezzałogowy statek powietrzny odnaleziono na polu należącym do jednego z mieszkańców Wydrzy, w gminie Grębów.

Dron znaleziony w Wydrzy. Na miejsce przyjechały służby

O znalezisku powiadomiono policję. Następnie na miejscu pojawili się strażacy, którzy zabezpieczyli teren, oraz funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej.

Początkowo nie było jasne, skąd pochodzi obiekt i czy może stanowić zagrożenie.

Tarnobrzeska policja powiadomiła, że statek powietrzny ujawniony w Wydrzy to nieuzbrojony dron wykorzystywany przez wojska norweskie podczas ćwiczeń prowadzonych na poligonie w Nowej Dębie. Nikt nie odniósł obrażeń.

REKLAMA

Żandarmeria Wojskowa potwierdza. Dron należał do wojsk NATO

Kolejne informacje przekazał podpułkownik Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej.

Jak wyjaśnił, do utraty kontaktu z ćwiczebnym statkiem powietrznym należącym do żołnierzy wojsk sojuszniczych doszło ok. godz. 16:45.

Upadek drona nie spowodował obrażeń ani uszkodzeń infrastruktury. Obiekt ma zostać zwrócony wojskom sojuszniczym.

Poligon w Nowej Dębie. Intensywne ćwiczenia wojskowe

Nowodębski poligon jest jednym z ważnych miejsc szkolenia wojskowego w Polsce.

Odbywają się tam intensywne ćwiczenia z udziałem polskich i zagranicznych żołnierzy, w tym wojsk norweskich. Podczas manewrów wykorzystywane są między innymi artyleria oraz bezzałogowe statki powietrzne.

Na terenie Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Dęba–Lipa funkcjonuje Camp Jomsborg, czyli norweski ośrodek szkoleniowy dla ukraińskich żołnierzy. Jednorazowo może szkolić się tam nawet 1200 rekrutów.

REKLAMA

To nie był jedyny dron. Wcześniej podobny obiekt znaleziono w Lubaczowie

Znalezisko w Wydrzy nie było jedynym takim zdarzeniem tego dnia na Podkarpaciu.

Kilka godzin wcześniej, po godzinie 13, policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące obiektu przypominającego drona, który znajdował się na niezamieszkałej posesji w Lubaczowie.

Według Polsat News była to styropianowa konstrukcja o długości około 80 cm.

O sprawie zawiadomiono między innymi Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Żandarmerię Wojskową oraz prokuraturę.

Również w tym przypadku nikt nie ucierpiał i nie odnotowano szkód materialnych. Pochodzenie obiektu ustalają służb.

REKLAMA

Wojna za wschodnią granicą. Dlaczego takie zdarzenia budzą emocje?

Dwa drony odnalezione jednego dnia w województwie podkarpackim to wiadomość, która w obecnej sytuacji międzynarodowej może budzić szczególne emocje.

Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej stało się jednym z najważniejszych tematów debaty publicznej w naszym kraju.

Doniesienia o niezidentyfikowanych obiektach latających, komunikaty wojska oraz alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa sprawiają, że podobne zdarzenia przyciągają uwagę nie tylko mieszkańców Podkarpacia, ale również opinii publicznej w całej Polsce.

Jednak w przypadku Wydrzy służby uspokajają: odnaleziony dron był nieuzbrojony i należał do wojsk sojuszniczych ćwiczących w Polsce.

Nie ma informacji wskazujących, aby oba środowe zdarzenia były ze sobą powiązane lub stanowiły element wrogich działań.

REKLAMA

Jednocześnie sytuacja przypomina, jak ważne jest szybkie zgłaszanie nieznanych obiektów odpowiednim służbom.

W przypadku znalezienia drona nie należy go dotykać ani przenosić. Najbezpieczniej oddalić się i powiadomić policję pod numerem 112.

Paweł Galek

Paweł Galek

Dziennikarz z ponad 20-letnim stażem. Lubi pisać, ale nie unika też innych form przekazu medialnego. W latach 2004-20 reporter podkarpackiej gazety codziennej, Super Nowości. Publikował również artykuły w Nowinach, Tempie, Tygodniku Nadwiślańskim i Echu Dnia. W latach 2008-20 dziennikarz Radia Leliwa. Obecnie redaktor naczelny portalu Teraz Nowa Dęba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.