To jedna z tych informacji, które błyskawicznie obiegają region i budzą ogromne emocje. 25-letnia policjantka z komisariatu w Nowej Dębie została zatrzymana za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 1,7 promila. Sprawa odbiła się szerokim echem w regionalnych mediach. Wobec funkcjonariuszki podjęto konsekwencje.
Do zdarzenia doszło w sobotę (10.01) na terenie powiatu kolbuszowskiego. Policjanci patrolujący okolicę zwrócili uwagę na styl jazdy jednego z pojazdów. Jak się okazało, podejrzenia funkcjonariuszy były uzasadnione.
Policjantka na urlopie
Za kierownicą siedziała młoda kobieta. Po przeprowadzeniu badania alkotestem wyszło na jaw, że ma aż 1,7 promila alkoholu w organizmie. Chwilę później nastąpiło zaskoczenie – zatrzymana okazała się czynną funkcjonariuszką policji, służącą w komisariacie w Nowej Dębie.
Jak podkreślają służby, kobieta nie była w czasie służby. Jechała prywatnym samochodem i przebywała na urlopie wypoczynkowym. To jednak nie wpłynęło na przebieg interwencji.
Funkcjonariusze nie zastosowali żadnej taryfy ulgowej. Policjantkę potraktowano dokładnie tak samo, jak każdy inny kierowca złapany na prowadzeniu auta w stanie nietrzeźwości.
Natychmiastowe zawieszenie
Sprawa błyskawicznie trafiła do przełożonych. Działania wobec funkcjonariuszki były natychmiastowe. W trybie pilnym wydano rozkaz o jej zawieszeniu w czynnościach służbowych.
Wszczęto również postępowanie dyscyplinarne. Dzień później, 11 stycznia, rozpoczęto także postępowanie administracyjne mające na celu niezwłoczne wydalenie kobiety ze służby.
„1,7 promila alkoholu”
Do sprawy odniosła się też TVP Rzeszów:
– Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała w organizmie 1,7 promila alkoholu. W związku ze zdarzeniem policjantka została natychmiast zawieszona w czynnościach służbowych. Wszczęto wobec niej też procedurę wydalenia ze służby.
Informacja o zdarzeniu została przekazana przełożonym, a cała procedura przebiega zgodnie z obowiązującymi przepisami. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze z okolic Kolbuszowa, którzy – jak się okazało – mieli tzw. „policyjny nos”.
Choć kobieta odpowie za swój czyn jak każdy inny obywatel, sprawa ma wymiar znacznie szerszy. Pijana policjantka za kierownicą to temat, który uderza w wizerunek całej formacji i rodzi pytania o odpowiedzialność funkcjonariuszy.







Jeden komentarz
Dziewczyna z bogatego domu, wszystko miała i wszystko zaprzepaściła. Za dobrze mają młodzi w tych czasach.