To historia, która porusza do głębi. 5-letni Oluś Kosiorowski z Nowej Dęby wygląda jak zwykły, uśmiechnięty chłopiec. Jednak za tym kryje się dramat, z którym jego rodzice mierzą się od pierwszych miesięcy życia.
Oluś Kosiorowski choruje na ultrarzadką chorobę genetyczną – PUS3. Na świecie zdiagnozowano zaledwie kilkanaście przypadków. Jeszcze niedawno lekarze mówili wprost: nie ma leczenia.
Straszna choroba
Dziś pojawiła się nadzieja. Ale jej koszt jest naprawdę ogromny. Rodzice chłopca – Iwona i Dominik – od początku przeczuwali, że coś jest nie tak.
Pierwsze objawy
Już w trzecim miesiącu życia Oluś nie podnosił główki. Diagnoza: obniżone napięcie mięśniowe. Rozpoczęła się intensywna rehabilitacja.
Bez efektów.
Potem przyszły kolejne badania. Szpitale. Konsultacje. I w końcu diagnoza: PUS3.
Jest coraz trudniej
Choroba postępuje i powoduje:
- zaburzenia psychoruchowe
- opóźniony rozwój mowy
- padaczkę
- wady układu moczowego
- zmiany w mózgu
- zez rozbieżny
Najbardziej bolesne są napady padaczkowe, które pojawiły się po 4. roku życia. Każdy z nich może pozostawić trwałe skutki.
Jest nadzieja
Dziś pojawiła się realna możliwość leczenia. Naukowcy pracują nad terapią genową, która może zatrzymać chorobę. Lek ma „naprawić” uszkodzony kod DNA małego Aleksandra.
Problem? Koszt
Wyprodukowanie leku to aż 5 milionów euro.
Dla jednej rodziny to kwota nieosiągalna.
Dlatego powstała zbiórka, której celem jest:
- ponad 500 tys. zł do końca kwietnia 2026
- nawet 2 miliony zł na dalsze badania
Oluś liczy na pomoc
Mieszkańcy regionu nie pozostają obojętni.
Koło Gospodyń Wiejskich w Rozalinie, skąd pochodzi mama Olusia, apeluje:
Jedna z naszych rodzin potrzebuje teraz ogromnego wsparcia… Każda wpłata ma znaczenie. Pomóżmy razem.
To właśnie teraz liczy się każda złotówka.
Każdy miesiąc ma znaczenie
Lek musi zostać podany jak najszybciej. Mózg dziecka ma zdolność regeneracji, ale tylko wtedy, gdy leczenie zostanie wdrożone wcześnie.
Każdy miesiąc zwłoki to realna utrata szansy.
Pomóżmy razem
Oluś to nie jest anonimowa historia z internetu. To dziecko z naszej okolicy – z Nowej Dęby, z rodziny związanej z Rozalinem i Tarnowską Wolą.
To chłopiec, który mimo wszystko się uśmiecha.
I który każdego dnia walczy.
Ty też możesz pomóc
- wpłać nawet symboliczną kwotę,
- udostępnij to dalej.
Zbiórka: https://pomagam.pl/mh4h7n








Jeden komentarz
Trzymaj się młody 🙂