Czy Nowa Dęba straci swój szpital? To pytanie w ostatnich godzinach zadają sobie setki mieszkańców miasta i okolic. Pojawiły się informacje o możliwym połączeniu Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie z tarnobrzeską placówką wojewódzką. Oficjalnych decyzji brak, ale emocje rosną – i to zrozumiale.
Sprawa dotyczy bezpieczeństwa zdrowotnego tysięcy osób. Co tak naprawdę dzieje się za kulisami?
Możliwe połączenie szpitali. Rozmowy już trwają
Według doniesień medialnych prowadzone są rozmowy na temat połączenia nowodębskiej placówki z Szpital Wojewódzki im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej w Tarnobrzegu.
O warunkach ewentualnego „mariażu” mają rozmawiać władze samorządowe województwa z tarnobrzeskim Starostwem Powiatowym.
Publicznie potwierdził to marszałek województwa, Władysław Ortyl. Co istotne, starosta Paweł Bartoszek nie zdementował tych informacji.
Na ten moment nie przedstawiono szczegółów:
- czy chodzi o pełną integrację struktur,
- czy jedynie formalne podporządkowanie,
- które oddziały mogłyby zostać przekształcone,
- czy zmieni się dostępność świadczeń.
Jednak sam fakt prowadzenia rozmów wystarczył, by w Nowej Dębie zawrzało.
Dlaczego temat budzi tak duże obawy?
Szpital Powiatowy w Nowej Dębie od lat pełni kluczową rolę w zabezpieczeniu potrzeb zdrowotnych mieszkańców miasta i okolic. Dla wielu pacjentów to najbliższa i często jedyna realnie dostępna pomoc medyczna.
Ewentualna konsolidacja z większym ośrodkiem w Tarnobrzegu może oznaczać:
- zmiany kadrowe,
- reorganizację oddziałów,
- ograniczenie części świadczeń,
- centralizację decyzji poza Nową Dębą.
A to może wydłużyć czas oczekiwania na pomoc i zmusić mieszkańców do dojazdów.
Dlatego pytanie „czy Nowa Dęba straci swój szpital?” nie jest dziś przesadą, lecz realną obawą.
Radny: – Rozmowy i decyzje za naszymi plecami
Do sprawy odniósł się radny powiatu tarnobrzeskiego z Nowej Dęby, Tomasz Zieliński, który nie kryje zaniepokojenia.
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu – jak relacjonuje – można było wyczuć, że władze mają konkretne plany wobec nowodębskiego szpitala, jednak bez ujawniania szczegółów.
Radny podkreśla:
– Sprawa jest poważna. Mówimy o naszej placówce, która ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców Nowej Dęby i ościennych miejscowości. Niezrozumiałe jest to, że radni powiatowi o tak ważnych planach dowiadują się z mediów, a nie w ramach oficjalnych rozmów…
Zieliński wskazuje również na analogię do ubiegłorocznej sytuacji z planowanym przekazaniem budynku liceum dla wojska. Wówczas po fali krytyki władze wycofały się z tego pomysłu.
Dlatego dziś radny domaga się pełnej transparentności oraz otwartej debaty.
W tle milionowe zobowiązania
Sprawa ma również wymiar finansowy. W 2025 roku samorząd województwa udzielił tarnobrzeskiemu szpitalowi ponad 56 mln zł pożyczki, ponieważ zadłużenie placówki zagrażało jej istnieniu.
Środki miały trafić m.in. na:
- spłatę zaległości za dostawę leków i usług,
- regulowanie zobowiązań objętych… nakazami sądowymi,
- wypłatę zaległych należności dla pielęgniarek i personelu kontraktowego.
W tym kontekście naturalnie pojawia się pytanie: Czy obu połączenie placówek nie jest przypadkiem ratowaniem jednej jednostki kosztem drugiej?
Tego dziś oficjalnie nikt nie wyjaśnia.
Co dalej z tą lecznicą?
Na ten moment mieszkańcy nie znają:
- harmonogramu działań,
- zakresu planowanych zmian,
- wpływu decyzji na pacjentów i personel.
Jednak brak informacji tylko podsyca niepokój. Tym bardziej że temat dotyczy podstawowego bezpieczeństwa zdrowotnego regionu.
Jeśli Nowa Dęba straci swój szpital w obecnym kształcie, konsekwencje odczują nie tylko mieszkańcy miasta, ale także okoliczne gminy. Dlatego potrzebna jest jasna deklaracja władz powiatu oraz województwa.
Czy Nowa Dęba straci swój szpital?
Dziś nie ma jeszcze oficjalnej decyzji. Są jednak rozmowy, publiczne potwierdzenia i brak transparentnej komunikacji.
Dlatego pytanie „czy Nowa Dęba straci swój szpital” pozostaje otwarte i jest coraz bardziej palące.
Teraz czas na głos mieszkańców
Czy zgadzasz się, że tak ważne decyzje powinny być konsultowane społecznie?
Czy obawiasz się ograniczenia dostępu do świadczeń medycznych?
Udostępnij ten artykuł, skomentuj i wyraź swoją opinię. Sprawa dotyczy nas wszystkich.






