Jeszcze kilka miesięcy temu prowadził aktywne życie, kochał góry i długie wędrówki. Dziś każdego dnia walczy o odzyskanie sprawności po ciężkim udarze mózgu. Mieszkańcy wsi Cygany w gminie Nowa Dęba pokazali jednak, że w najtrudniejszych chwilach nikt nie zostaje sam. W parafii pw. św. Jadwigi Królowej odbyła się wyjątkowa akcja wsparcia dla Krzysztofa Zycha.
W niedzielę (24.05), w kościele pw. św. Jadwigi Królowej w Cyganach odbyła się msza św., która była połączona z wyjątkowym wydarzeniem.
Oprawę muzyczną przygotowała schola „Anielskie Grajki”, która po nabożeństwie wykonała mini-koncert pełen wzruszeń i nadziei.
Mieszkańcy zjednoczeni
Po każdej mszy świętej prowadzona była zbiórka do puszek na rzecz Krzysztofa Zycha – mieszkańca Cygan, który po rozległym udarze mózgu walczy o powrót do samodzielności.
Już od pierwszych chwil było widać, że ta historia poruszyła mieszkańców całej okolicy. Nie brakowało łez, modlitwy i słów wsparcia.
„Pomóż mojemu tacie”
Poruszające słowa opublikowała córka pana Krzysztofa – Emilia Zych. Jak opisuje, dramat rozegrał się nagle 25 lutego.
Rozległy udar i walka o życie
– Jeszcze niedawno nasze życie było zupełnie normalne. Mój tata był aktywnym, samodzielnym człowiekiem. Kochał góry, długie wędrówki i zawsze był gotowy pomagać innym. Wszystko zmieniło się, gdy doznał rozległego udaru mózgu z wylewem – napisała.
Stan Krzysztofa Zycha był krytyczny. Konieczna była operacja ratująca życie. Po zabiegu przez blisko miesiąc pozostawał w śpiączce farmakologicznej. Lekarze początkowo nie dawali dużych szans ani na przeżycie, ani na wybudzenie.
Stało się jednak coś, co rodzina nazywa cudem – pan Krzysztof odzyskał świadomość.
Kosztowna rehabilitacja
Niestety, skutki udaru są poważne. Doszło do paraliżu prawej strony ciała. Pan Krzysztof musi od nowa uczyć się chodzić, pisać i wykonywać codzienne czynności.
Dodatkowym problemem okazało się zakażenie bakterią podczas pobytu w szpitalu, przez co obecnie nie może zostać przyjęty na rehabilitację w ramach NFZ. Jedyną szansą pozostaje prywatne leczenie i specjalistyczna rehabilitacja.
Rodzina pana Krzysztofa wykorzystała już własne oszczędności, aby zapewnić mu pobyt w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym. Teraz potrzebne jest dalsze wsparcie finansowe.
Wzruszające słowa
Głos po wydarzeniu w Cyganach zabrała również Alicja Zych, sołtys Jadachów.
„Rodzi się nadzieja”
– Trudno ubrać w słowa emocje, które towarzyszyły nam podczas niedzielnego spotkania. Było wiele wzruszeń, łez, dobrych słów i pięknych serc.
Pani sołtys podziękowała księdzu proboszczowi, wspólnocie parafialnej oraz wszystkim mieszkańcom za okazane wsparcie i wspólną modlitwę.
– To był wyjątkowy dzień, który pokazał, że kiedy ludzie jednoczą się w modlitwie i życzliwości, rodzi się prawdziwa nadzieja – dodała Alicja Zych.
Jak pomóc?
Każda wpłata przybliża pana Krzysztofa do odzyskania sprawności i samodzielności. Osoby, które nie mogą pomóc finansowo, proszone są o udostępnianie informacji o zbiórce.
Zbiórka odbywa się pod adresem:
https://zrzutka.pl/9wufmg
Cygany pokazały, że mają ogromne serca. Teraz ta pomoc może dotrzeć jeszcze dalej.








