Czy w Nowej Dębie powinna stanąć symboliczna tablica przypominająca o miejscu, które dla wielu mieszkańców było częścią dzieciństwa? Z takim apelem do władz miasta wystąpił Tomek Trela, który nagrał wczoraj film na plantach – czyli tam, gdzie kiedyś stał pomnik czołgu.
Nagranie Tomek Trela opublikował w swoich mediach społecznościowych. I bardzo szybko wywołało ono lawinę komentarzy.
„To nie był pomnik przyjaźni polsko-radzieckiej”
Nowodębianin nagrał film na plantach, w miejscu gdzie dziś znajduje się Plac mjr Jana Gryczmana. To właśnie tam przez lata stał czołg, który dla wielu pokoleń dzieci był „centrum świata”.
– Mamy sobotę, 7 marca. Jestem na plantach, obok miejsca, w którym stał kiedyś pomnik czołgu. Chciałbym wam podziękować za wszystkie emocje i komentarze odnośnie tego monumentu – mówi w nagraniu.
Tomek Trela podkreślił przy tym coś, co w dyskusji powraca bardzo często.
– Nie jest to pomnik polsko-radzieckiej przyjaźni, tylko pomnik naszego dzieciństwa i tak był przez nas wszystkich traktowany – zaznacza.
Dlatego w swoim wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do władz miasta.
– Mój apel do włodarzy miasta – może warto zrobić jakąś tablicę upamiętniającą pozytywne emocje, które mieliśmy jako dzieci, kiedy bawiliśmy się na tym czołgu.
Pomnik czołgu w Nowej Dębie – centrum dziecięcego świata
Dla dorosłych pomnik czołgu w Nowej Dębie był historycznym monumentem stojącym obok Domu Kultury. Dla dzieci – był czymś więcej.
To właśnie tutaj rozgrywały się codzienne przygody:
- wspinanie się na lufę
- wyścigi na wieżę
- zabawy do późnego wieczora
Brudne od rdzy ręce, śmiech i rywalizacja o jedno – kto pierwszy zdobędzie szczyt.
Zniknął w latach 90′
Wraz ze zmianami ustrojowymi w Polsce rozpoczął się proces dekomunizacji. W jego wyniku w latach 90′ pomnik czołgu w Nowej Dębie zniknął.
Bez pożegnania. Bez symbolicznego upamiętnienia. Została tylko pusta przestrzeń i wspomnienia.
Nostalgia, która wraca po latach
Temat powrócił niedawno także w twórczości Tomka Treli. Inspiracją była niemal dwugodzinna rozmowa sześciu przyjaciół z rocznika 1971, którzy dziś mieszkają w różnych częściach świata.
Jeden z nich transmitował spacer po mieście dzieciństwa. Gdy dotarł na planty – wspomnienia o czołgu wróciły natychmiast.
Tak powstał nostalgiczny, a jednocześnie buntowniczy utwór Tomka:
„Oddajcie nam nasz czołg, oddajcie nam nasz tron. To nie był żaden symbol wojny. To był nasz mały dom.”
Nowodębianin podkreśla jednak jasno: nie chodzi o politykę ani system sprzed lat.
Chodzi o wspólne doświadczenia pokolenia.
Dziś jest fontanna
Obecnie sercem centrum Nowej Dęby jest fontanna na Placu mjr Jana Gryczmana. Pięć czapli – często mylonych z żurawiami – tryska wodą.
Fontannę uruchomiono w 2009 roku w ramach rewitalizacji parku. Projekt stworzyła dr Krystyna Ziemniak z Uniwersytetu Rzeszowskiego, a wykonał go rzeźbiarz Sławomir Gurdak.
Dla wielu to dziś nowy symbol miasta.
Jednak – jak pokazują komentarze pod filmem Tomka Treli – dla części nowodębian prawdziwym symbolem pozostaje pomnik czołgu.
I właśnie dlatego pojawia się pytanie: czy miejsce to powinno zostać upamiętnione?






